Sobota, 19 października 2019 roku        

Śpiewaj z głową

O tym jak bardzo zmieniła się kultura śpiewania możemy przekonać się każdego dnia. Kto z nas nie pamięta rodzinnych spotkań, wyjazdów czy ognisk bez śpiewu? Pójdźmy dalej, kto z nas nie pamięta opowiadań dziadków, jak to przy pracy w polu ludzie śpiewali pieśni ludowe, pieśni religijne lub godzinki? Kto z nas nie pamięta z lekcji historii, lektur polskich lub z filmów odzwierciedlających życie ludzi, choćby w XIX w., gdzie w każdym dworze stał fortepian, cymbały, lub inny instrument, którym akompaniowano do śpiewu? Dzieła wybitnych pisarzy, artystów, w połączeniu z muzyką stały się czymś, co połączyło Polaków na długie lata zaborów i późniejszych wojen. Co dziś z tego pozostało? Dlaczego niektórzy z wiernych wciąż milczą w kościele?
Zanika dziś sposób komunikacji, jakim jest śpiew. Ba! Sposób komunikowania się sprowadził się dziś do obrazków, które, parafrazując znaną reklamę, wyrażają „więcej, niż tysiąc słów”. A przecież poprzez słowa możemy wyrazić swoje uczucia, swoje zdanie. Pan Bóg w świętych tekstach też się z nami komunikuje, chce nam coś powiedzieć, i odwrotnie – to my chcemy też Panu Bogu coś powiedzieć. Dlaczego tak mało osób w tę komunikację się angażuje? Myślę, że jedną z odpowiedzi jest czas. Pośpiech to cecha współczesnego świata i mocne spłycenie rzeczywistości. Ciągle nam się śpieszy, przekładając to także na sferę Kościoła. Chcemy zredukować czas Liturgii do 45 minut, śpiew na wejście nie może mieć więcej niż 2 zwrotki, w przeciwnym razie organista „bombardowany” jest nerwowymi spojrzeniami, dziękczynienia po komunii św. lepiej żeby w ogóle nie było, a pieśni na zakończenie nie śpiewa już połowa kościoła, bo druga część wiernych jest już na parkingu przy samochodzie. Traktując Mszę św. i śpiewy w sposób „teatralny” z Kościoła nie wyniesiemy nic. Nie ma nic bardziej smutniejszego, jak posępni, milczący chrześcijanie na niedzielnej Liturgii, stojący ze spuszczoną głową, ukradkiem spoglądając na zegarek.
A przecież Msza św. to czas dla każdego człowieka. Czas, w którym może się zatrzymać, pomyśleć nad Słowem Bożym czytanym z Pisma Św., zanurzyć się w śpiewanych od wieków jak i współczesnych tekstach, które stają się wspaniałym komentarzem do czynności liturgicznych. Wreszcie czas, w którym może spotkać się ze Zbawicielem świata. Bierzmy więc odpowiedzialność za nasze usta, wczytujmy się w śpiewane pieśni, odpowiedzi, aklamacje, psalmy, pamiętając, że Msza św. jest w istocie dziełem Pana Boga dla człowieka. Bądźmy świadomi tego, co spotykamy i Kogo spotykamy w kościele, to ułatwi nam przeżycie nie tylko dnia spotkania z Chrystusem w Komunii św., ale też każdego dnia w naszym życiu.

Wspólnota cywili i wojskowych

Bielska parafia Trójcy Przenajświętszej istnieje od pięćdziesięciu lat. Jednak ośmiokrotnie dłuższą, burzliwą i bogatą historię ma kościół, służący tej wspólnocie.
Z zamiarem jeszcze głębszego uczestnictwa w Liturgii Mszy świętej zachęcamy do lektury felietonów. Są one związane z samą Liturgią oraz muzyką podczas niej wykonywaną. Mamy nadzieję, że zawarte w nich ciekawostki, czy odpowiedzi na najbardziej nurtujące nas pytania spowodują, że udział w Mszach św. będzie bardziej świadomy i pełniejszy. Felietony ukazują się także w coniedzielnym wydaniu naszej gazetki "Credo". Kącik Liturgiczny prowadzi Maciej Leśniak, na co dzień organista naszej parafii.

Logowanie